Pierścień Atlantów – zagrożenie duchowe

Informacja

Reklamy pojawiające się przed materiałami wideo nie są zależne od twórców www.swiatlopana.com i nie jesteśmy w stanie ich wyłączyć.
Reklamy umieszczają Wrzuta.pl, Youtube.com i inne serwisy skąd pobierane są materiały.

Modlitwa

„W imię Boga Jedynego w Trójcy Przenajświętszej,w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego +
uciekajcie złe duchy z tego miejsca, nie patrzcie, nie słuchajcie, nie niszczcie
i nie wprowadzajcie zamieszania do naszej pracy i naszych planów,
które poddajemy zbawczemu projektowi Boga. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam:
Oddalajcie się i nie wracajcie więcej tutaj. Amen.”

„Boże, Najwyższy nasz Panie, Twoją boską mocą uczyń nas niewidzialnymi dla naszych wrogów”.

Święty Michale Archaniele, który wraz z Aniołami zwyciężyłeś szatana w niebie,
dopomóż nam zwyciężyć go na ziemi. Amen

 

Pierścień Atlantów-fragment audycji z o.Aleksandrem Posackim:

 

Pierścień Atlantów – Zagrożenie

 
Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim – nawet w celu zapewnienia mu zdrowia – są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów.

Jest również naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich. Uciekanie się do tak zwanych tradycyjnych praktyk medycznych nie usprawiedliwia ani wzywania złych mocy, ani wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka (KKK 2117).
 
Talizman bałwochwalców

Ojciec Aleksander Posacki – jezuita, filozof, teolog, demonolog, znawca problematyki okultyzmu i ezoteryzmu – twierdzi jednoznacznie: Noszenie talizmanów jest niebezpieczne. Za taką praktyką idzie bowiem światopogląd, że w danym przedmiocie jest ukryta siła, która „jest w stanie uchronić mniej przed złem, odsunąć nieszczęścia, ustrzec przed każdą pochodzącą z zewnątrz <<niewidzialną agresją>>”. Jeśli jestem ochrzczonym chrześcijaninem, a wierzę we wszechmoc pierścienia, popełniam grzech bałwochwalstwa (grzech przeciw pierwszemu przykazaniu „Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną…”) , ponieważ zwykłemu przedmiotowi przypisuję atrybuty Boga. Zakładając na palec pierścień Atlantów, czy umieszczając w domu jego znak, powinienem się zastanowić, od kogo pochodzi owa „cudowna moc”, kto tak naprawdę poprzez nią działa? Według Objawienia chrześcijańskiego – twierdzi o. Posacki – na pewno nie Bóg, ale raczej szatan. To jemu zależy na tym, aby myślenie człowieka wprowadzić na fałszywe tory prowadzące do zdrady Boga. Noszenie talizmanu to, zdaniem jezuity, szczątkowy rytuał magiczny, uproszczony ryt inicjacyjny i jedna z form bałwochwalczego i demonicznego kultu.
 
Talizman przekleństwa

Oto jak pierścień Atlantów nazywa o. Aleksander Posacki SJ: „Jeżeli popełnia się grzech bałwochwalstwa, pieczętując go poprzez działanie intymne (a noszenie pierścienia na palcu czy na sercu, gdzie nosimy przedmioty bliskiego związku z Bogiem lub z człowiekiem, jest takim działaniem), to przywołuje się nie błogosławieństwo, lecz przekleństwo – które pochodzi od złego ducha. Szatan przywołany przez amulet czy talizman sprzyja tylko chwilowo, by następnie głębiej wciągnąć i zniszczyć. Ktoś może zdobyć bogactwa, wygrać w totolotka czy stać się sławny. Wydawać by się mogło, że wszystko w jego życiu układa się pomyślnie. Dopiero gdy np. w niewyjaśnionych okolicznościach czy w wypadku ginie mu bliska osoba albo dochodzi do innego nieszczęścia, pojawia się rozpaczliwe pytanie: Dlaczego to się stało? Dlaczego to właśnie mi się przydarzyło?
 
„Przekleństwo w końcu się odkryje – twierdzi o. Posacki SJ – ale często bywa już wtedy za późno. Nie ma znaczenia, czy ktoś nosi amulet z pełną świadomością, wierząc w jego moc, czy robi to nieświadomie. Jeżeli świadomie się temu oddaje i odrzuca Boga, to zaciąga stokroć większą winę niż ten, kto nie wie, jest ignorantem, nie słucha autorytetu Pisma Świętego. Jednak ktoś nieświadomy nie jest mniej winny i przekleństwo może spaść również na niego – twierdzi o. Aleksander. Nie ma niewinnych ludzi w tych sprawach.”
 
Bóg ostrzega

Duch Święty, gdy robimy coś, co Bogu się nie podoba, pomimo naszej „nieświadomości”, niejednokrotnie mówi do nas i ostrzega przed złem – poprzez wyrzuty sumienia, niepewność, wątpliwości – wyjaśnia o. Posacki. Działa poprzez takie „znaki”, zarówno w sercu analfabety, jak i profesora uniwersytetu. Szkoda tylko, że często jesteśmy głusi na te natchnienia i szukamy szczęścia po swojemu – tam, gdzie go nie ma. Chcąc uchronić się przed niepowodzeniem, zamiast po modlitwę, sakramenty, sięgamy po talizman.
 
Zachętą do noszenia pierścienia Atlantów i wchodzenia w grzech bałwochwalstwa często towarzyszą racje pseudonaukowe lub historyczne. Mówi się o „tajemniczych właściwościach fal”, emitowanych przez formy geometryczne wyryte na pierścieniu, o „energii kształtów” i ich rzekomo naukowo udowodnionym wpływie na kondycję psychofizyczną człowieka. Wskazuje się na Egipt czy nawet mistyczną Atlantydę jako miejsca pochodzenia pierścienia. Choć żadne fakty historyczne nie wskazują na to, aby Atlantyda kiedykolwiek istniała, ludzie łatwo dają wiarę wyssanym z palca historiom.
 
Pan Janusz zaczął nosić pierścień, ponieważ ktoś zapewniał go, że to bardzo korzystnie wpływa na witalność organizmu, stan zdrowia i kondycję duchową. Tak się zaczęło. Krok po kroku brnął w podsuwane mu kłamstwa, przyjmując ideologię New Age, która jak wiadomo sprytnie sięga po ezoteryczne środki wyrazu i prowadzi do bałwochwalczego sposobu myślenia.
 
To się zdarza wielu osobom, nawet tym, którzy uważają się za wierzących i praktykujących:

„Przyjąłem chrzest w Duchu Świętym, mając na palcu pierścień Atlantów – wyznaje pan Janusz. Delikatnie go ukrywałem, bo już zwracano mi na niego uwagę, ale nie wiedziałem dlaczego.”
 
Antyświadectwo

Największym nieszczęściem jest – twierdzi o. Posacki – gdy człowiek zamyka się na Boga i potem innym daje złe świadectwo. Jeżeli nosimy jakiś amulet, nawet nie traktując tego poważnie, robimy reklamę, propagujemy go wśród osób, jakie spotykamy, osłabiając w nich wolę wiary.

Pan Janusz w swoje zainteresowania nie tylko pierścieniem Atlantów, ale i bioenergoterapią, radiestezją, astrologią wciągnął całą rodzinę. Dopiero gdy zachorował na raka, a wszystkie „mądrości” i sposoby na zdrowie i szczęście nie przyniosły efektu, pozostawiając po sobie niepokój i pustkę w sercu, dał się odnaleźć Jezusowi. Rozpoczął duchową formację w grupie modlitewnej Odnowy w Duchu Świętym. Dziś dziękuje Bogu za dar wewnętrznej wolności.
 
Pani Matylda pierścień Atlantów kupiła za namową koleżanki, kiedy przeżywała osobisty kryzys w swoim życiu. „Jak się nosi ten pierścień – przekonywała znajoma – to się wszystko odwraca, zapomina się o tym, co złe, wszystko staje się nowe.” Pierścień przeleżał rok w szufladzie u pani Matyldy, zanim znalazł się na jej palcu, kiedy jechała do Sanktuarium Krwi Chrystusa do Częstochowy. Podczas indywidualnego błogosławieństwa, jakie było udzielane zarówno jej, jak i każdej z przybyłych osób, uświadomiła sobie, że mimo tylu odmawianych modlitw, ona czuła w sercu pustkę. Wtedy w tłumie zauważył ją pewien kapłan i ku jej ogromnemu zdziwieniu przywołał do siebie. Powiedział: „Proszę zdjąć ten pierścień z palca. To jest bariera, przez którą Chrystus nie może do pani dotrzeć. Te mocne słowa sprawiły, że szybko pozbyła się pierścienia. Nie pozostała głucha na ostrzeżenie.
 
Wystarczy jednak rozejrzeć się wokół: w tramwajach, na ulicy, także w kościołach czy nawet w grupach modlitewnych – zauważyć można ludzi, którzy bardziej ufają kawałkowi metalu niż Bogu. Są wśród nich osoby wykształcone i proste, te z pierwszych stron gazet i zupełnie nieznane. Niektórzy bez pierścienia nie ruszą się z domu, inni tłumaczą, że to przecież nic takiego – zwyczajna ozdoba. Czy aby na pewno? Jeśli uważam siebie za chrześcijanina, powinienem być świadomy tego, że poprzez przywiązanie się do takich przedmiotów zapalam zielone światło dla sił duchowego zła. Przywołuję demony, którym tak naprawdę zależy tylko na tym, aby osłabić moją ufność i wiarę w Boga na rzecz zgubnych zabobonów i przynieść szkodę duszy, a często zdrowiu i życiu.
 
Chrześcijanin jest powołany do wolności. Z pierścieniem Atlantów na palcu nie można być wolnym. A do szczęścia wiedzie inna Droga: „Ja jestem Drogą i Prawdą, i Życiem” – mówi Jezus Chrystus [J 14,6]
 
Czy wiesz, że nosząc amulety/talizmany zwracasz się do złego ducha?
 
Pierścień Atlantów: jeden ze sposobów działania zła, zniewolenia i odwrócenia się od Chrystusa – jedynego Uzdrowiciela i Obrońcy człowieka.
 
Źródło:Błaszkiewicz F., Mrówczyńska M.: Pierścień Atlantów. Nie!, Ośrodek Odnowy w Duchu Świętym, Łódź 2006.
 
 

 
 

obrazek=>  Egzorcyzm. Posługa Miłości -Ks. Michał Olszewski SCJ – Ksiądz Michał Olszewski, opierając się na swym doświadczeniu w walce z mocami ciemności, przedstawia istotę i przebieg rytuału egzorcyzmu. Podkreśla, że jest on przede wszystkim wyrazem miłości Boga i Kościoła do cierpiących na skutek zniewolenia duchowego. Jego opowieść zaś przeniknięta jest autentyczną radością z doświadczania Bożego działania podczas tej posługi. Pojawiają się w niej mrożące krew w żyłach nadnaturalne fenomeny, których doświadczył autor, jednak ukazane są one zawsze w perspektywie objawiania niezwykłej mocy Bożej, która przewyższa nieskończenie wszelkie sztuczki demonów.….

obrazek kliknij=> Wyznania egzorcysty -Ks. Gabriele Amorth -Ks. Gabriele Amorth w Wyznaniach egzorcysty pragnie nie tylko podzielić się z Czytelnikami długoletnim doświadczeniem egzorcysty, lecz przede wszystkim przestrzec wszystkich chrześcijan, alby nie ignorowali działania szatana, lecz przeciwstawiali mu się mocą wiary i Słowa Bożego. W ten sposób nie wpadną w pułapkę oszustów, magów, czarowników i wróżacych z kart….

 
„Crux sancta sit mihi lux, non draco sit mihi dux! Vade retro satana, nunquam suade mihi vana!
Sunt mala, quae libas! Ipse venena bibas!”

 

Podziel się i udostępnij na:  
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii CZYTELNIA, ks. Posacki Aleksander, o. Błaszkiewicz Fabian SJ, Świadectwa tekstowe, Wiara, życie, Zagrożenia duchowe i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *