Jezu, Ty się tym zajmij! – o zaufaniu Bogu

Informacja

Reklamy pojawiające się przed materiałami wideo nie są zależne od twórców www.swiatlopana.com i nie jesteśmy w stanie ich wyłączyć.
Reklamy umieszczają Wrzuta.pl, Youtube.com i inne serwisy skąd pobierane są materiały.

 



 

Jezu, Ty się tym zajmij!

  (Z pism sługi Bożego ks. Dolindo Ruotolo)

 

Jezus mówi do duszy:

 
„Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie mnie troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę mówię wam, że każdy akt prawdziwego, głębokiego i całkowitego zawierzenia Mnie wywołuje pożądany przez was efekt i rozwiązuje trudne sytuacje.
Zawierzenie Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, bym nadążał za wami; zawierzenie to jest zamiana niepokoju na modlitwę.
Zawierzenie oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i oddanie się Mnie tak, bym jedynie Ja działał, mówiąc Mi: Ty się tym zajmij.
 
Sprzeczne z zawierzeniem jest martwienie się, zamęt, wola rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Podobne jest to do zamieszania spowodowanego przez dzieci domagające się, aby mama myślała o ich potrzebach gdy tymczasem one chcą się tym zająć same, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie Mi pracować, zamknijcie oczy i myślcie o obecnej chwili, odwracając myśli od przyszłości jak od pokusy.

 
Oprzyjcie się na Mnie wierząc w moją dobroć, a poprzysięgam wam na moją miłość, że kiedy z takim nastawieniem mówicie: „Ty się tym zajmij”, Ja w pełni to uczynię, pocieszę was, uwolnię i poprowadzę.

 
A kiedy muszę was wprowadzić w życie różne od tego, jakie wy widzielibyście dla siebie, uczę was, noszę w moich ramionach, sprawiam, że jesteście jak dzieci uśpione w matczynych objęciach. To, co was niepokoi i powoduje ogromne cierpienie to wasze rozumowanie, wasze myślenie po swojemu, wasze myśli i wola, by za wszelką cenę samemu zaradzić temu, co was trapi.

 
Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca się do mnie mówiąc: „Ty się tym zajmij”, zamyka oczy i uspokaja się!
Dostajeci
e niewiele łask, kiedy męczycie się i dręczycie się, aby je otrzymać;
otrzymujecie ich bardzo dużo, kiedy modlitwa jest pełnym zawierzeniem Mnie.

W cierpieniu prosicie, żebym działał, ale tak jak wy pragniecie…
Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to ja dostosował się do was. Nie bą
dźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o kurację, ale sami mu ją podpowiadają.
Nie postępujcie tak, lecz
módlcie się, jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”:
Święć się Imię Twoje, to znaczy bądź uwielbiony w tej mojej potrzebie;
Przyjdź Królestwo Twoje, to znaczy niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twego w nas i w świecie;
Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi, to znaczy Ty decyduj w tej potrzebie, uczyń to, co Tobie wydaje się lepsze dla naszego życia doczesneg
o i wiecznego.


 
Jeżeli naprawdę powiecie Mi: „Bądź wola Twoja”, co jest równoznaczne z powiedzeniem: „Ty się tym zajmij”,
Ja wkroczę z całą moją wszechmocą i rozwiąże najtrudniejsze sytuacje.
Gdy zobaczysz, że twoja dolegliwość zwiększa się zamiast się zmniejszać, nie martw się, zamknij oczy i z ufnością powiedz Mi: „Bądź wola Twoja, Ty s
ię tym zajmij!”.
Mówię ci, że zajmę się tym, że wdam się w tę sprawę jak lekarz, a nawet, jeśli będzie trzeba, uczynię cud.
Widzisz, że sprawa ulega pogorszeniu? Nie trać ducha! Zamknij oczy i mów: Ty się tym zajmij!”.
Mówię ci, że zajmę się tym i że nie ma skuteczniejszego lekarstwa nad moją interwencją miłości. Zajmę się tym jedynie wtedy, kiedy zamkniesz oczy.


 
Nie możecie spać, wszystko chcecie oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć i w ten sposób zawierzacie siłom ludzkim albo – gorzej – ufacie tylko interwencji człowieka. A to właśnie stoi na przeszkodzie moim słowom i memu przybyciu. Och! Jakże pragnę tego waszego zawierzenia, by móc wam wyświadczyć dobrodziejstwa i jakże smucę się widząc was wzburzonymi.

 
Szatan właśnie do tego zmierza: aby was podburzyć, by ukryć was przed moim działaniem i rzucić na pastwę tylko ludzkich poczynań. Przeto ufajcie tylko Mnie, oprzyjcie się na mnie, zawierzcie Mnie we wszystkim. Czynię cuda proporcjonalnie do waszego zawierzenia Mnie, a nie proporcjonalnie do waszych trosk.


 
Kiedy znajdujecie się w całkowitym ubóstwie, wylewam na was skarby moich łask. Jeżeli macie swoje zasoby, nawet niewielkie lub staracie się je posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a zatem podążacie za naturalnym biegiem rzeczy, któremu często przeszkadza szatan. Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.

 
Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczami duszy: Jezu, Ty się tym zajmij!

Postępuj tak we wszystkich twoich potrzebach. Postępujcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda. To wam poprzysięgam na moją miłość.
 

 

„Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was” (1 P 5,7)
 
„Ufaj Panu, bądź mężny, niech się twe serce umocni, ufaj Panu!” (Ps 27, 11-14)
 
„Czy nie wiesz tego? Czyś nie słyszał? Pan – to Bóg wieczny, Stwórca krańców ziemi. On się nie męczy ani nie nuży, Jego mądrość jest niezgłębiona.On dodaje mocy zmęczonemu i pomnaża siły omdlałego. Chłopcy się męczą i nużą, chwieją się słabnąc młodzieńcy, lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły: biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą.” (Iz 40,30-33)
 
„Zrzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma; nie dopuści nigdy, by miał się zachwiać sprawiedliwy.” (Ps 55,23)
 
„Miej ufność w Panu i postępuj dobrze, mieszkaj w ziemi i zachowaj wierność.Raduj się w Panu, a On spełni pragnienia twego serca. Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał i sprawi, że twoja sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, a słuszność twoja – jak południe.” (Ps 37,3-6)
 

Z Dzienniczka Św. Faustyny Kowalskiej

 
„Najmilsza mi jest dusza ta, która wierzy mocno w dobroć moją i zaufała mi zupełnie; obdarzam ją swoim zaufaniem i daję jej wszystko, o co prosi.” (Dz. 453)
 
„Twoim obowiązkiem jest zupełna ufność w dobroć Moją, a Moim obowiązkiem jest dać ci wszystko, czego potrzebujesz. Czynię się Sam zależny od twojej ufności, jeżeli ufność twoja będzie wielka,to hojność Moja nie będzie znać miary”.(Dz. 548)
 
„Niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufają mojemu miłosierdziu.” (Dz. 687)
 
„Aby wysławiła wszelka dusza dobroć Moją. Pragnę zaufania od swych stworzeń,
zachęcaj dusze do wielkiej ufności w niezgłębione miłosierdzie Moje. Niechaj się nie lęka do Mnie zbliżyć dusza słaba, grzeszna, a choćby miała więcej grzechów, niż piasku na ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia Mojego”.(Dz. 1059)
 
„Kiedy dusza zbliża się do mnie z ufnością, napełniam ją takim ogromem łaski, że sama w sobie tej łaski pomieścić nie może, ale promieniuje na inne dusze.” (DZ. 1074)
 
„Jak boleśnie rani Mnie niedowierzanie Mojej dobroci.
Najboleśniej ranią Mnie grzechy nieufności”.(Dz. 1076)
 
„Łaski z mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczyniem, a nim jest – ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma. Wielką mi są pociechą dusze o bezgranicznej ufności, bo w takie dusze przelewam wszystkie skarby swych łask. Cieszę się, że żądają wiele, bo moim pragnieniem jest dawać wiele, i to bardzo wiele. Smucę się natomiast, jeżeli dusze żądają mało, zacieśniają swe serca.” (Dz. 1578)
 
 
 
Akty ufności
 
O Boże mój, nadziejo moja jedyna, w Tobie położyłam ufność całą i wiem, że nie będę zawiedziona (Dz. 317).
 
Znam całą wszechmoc miłosierdzia Twego i ufam, że dasz mi wszystko, czego potrzebuje słabe dziecię Twoje (Dz. 898).
 
O Jezu, utajony w Najświętszym Sakramencie, Miłości i Miłosierdzie moje jedyne, polecam Ci wszystkie potrzeby duszy i ciała mojego. Ty możesz mnie wspomóc, bo jesteś miłosierdziem samym; w Tobie cala moja nadzieja (Dz. 1751).
 
 
Modlitwa ufności
 
Uciekam się do Twego miłosierdzia, Boże łaskawy, któryś sam jeden jest tylko dobry. Choć nędza moja wielka i przewinienia liczne, jednak ufam miłosierdziu Twemu, boś jest Bóg miłosierdzia i od wieków nie słyszano ani nie pamięta ziemia, ani niebo, by dusza ufająca miłosierdziu Twemu została zawiedziona. O Boże litości, Ty sam jeden usprawiedliwić mnie możesz i nie odrzucisz mnie nigdy, gdy się udaję skruszona do miłosiernego Serca Twego, u którego nikt nie doznał odmowy, choćby był największym grzesznikiem (Dz. 1730).
 

obrazek kliknij => Ufność czyni cuda według świętej Teresy z Lisieux -Tanguy Marie Pouliquen Książka ta dodaje nadziei, proponując nam ponowne rozpatrzenie wydarzeń z naszej przeszłości i potraktowanie ich jako zaproszenia do ufności i miłości, nie zaś jako ciężaru, który musimy dźwigać aż do końca naszych dni.Książka ta pozwala nam wzrastać w nadziei, gdyż przypatrując się zranieniom św. Teresy z okresu jej dzieciństwa, możemy zrozumieć, że Bóg poprzez trudne doświadczenia prowadzi nas do siebie….

obrazek=> Modlić się z ufnością. Święty Tomasz z Akwinu o Modlitwie Pańskiej -Paul Murray OP Czy oddając się codziennie modlitwie „Ojcze nasz” pamiętamy, że jest najdoskonalszą z modlitw chrześcijańskich? Św Tomasz powiedział: „Spośród tego, co modlącemu się jest konieczne, szczególne znaczenie ma ufność”. Dalej św. Tomasz kontynuuje: „Dlatego też Pan, ucząc nas, jak należy się modlić, to postawił na początku, z czego rodzi się ufność, a to jest łaskawość Ojca, i dlatego mówi: Ojcze nasz”….

obrazek=> Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mojej -Św. s. M. Faustyna Kowalska Siostra Maria Faustyna Kowalska. To ona, skromna zakonnica, została wybrana do ogłoszenia Bożego miłosierdzia, podobnie jak dzieci z La Salette, Lourdes, Fatimy były orędownikami poleceń Matki Bożej. Jej DZIENNICZEK jest przejmującym zapisem wzlotów i ciemności duszy, jest świadectwem wiary trudnej i niezłomnej. Jest on przede wszystkim świadectwem ostatecznego zawierzenia w nieskończone miłosierdzie Chrystusa….

 
 

Kiedy do ojca Pio przychodziły tłumy, mówił: – Idźcie lepiej do ks. Dolindo! Ten kapłan z Neapolu, mistyk, zostawił modlitwę, którą podyktował mu sam Jezus. Modlitwę o efekcie piorunującym.


Jezu, Ty się tym zajmij

 

Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczami w duszy: „Jezu, Ty się tym zajmij!”. Czyń tak za każdym razem! Czyńcie tak wszyscy, a ujrzycie wielkie, nieustające i ciche cuda! Daję wam słowo, na moją miłość 
– Jezus podyktował te słowa ojcu Dolindo Ruotolo w latach 40. XX wieku. Neapolitański tercjarz franciszkański, dziś sługa Boży, spisał w 33 tomach swoje duchowe przeżycia mistyczne, wskazówki dla kapłanów oraz to, co dyktował mu Jezus. Jego teksty są szczere, kipią pokorą i są trafną diagnozą kondycji dzisiejszego człowieka, są niczym kadr z często niełatwego życia kapłana.Neapolitańczyk – trwa jego proces beatyfikacyjny – nosił na ciele niewidzialne znaki męki Chrystusa. To do niego św. o. Pio kierował ludzi. „Idźcie do ojca Dolindo!” – odsyłał pielgrzymów kapucyn.
A o. Dolindo wręczał im „Akt całkowitego oddania Jezusowi”. „Nie kombinuj nic, tylko módl się tak, jak Jezus prosi” – dodawał.
 
Mamo, będę księdzem


Wszyscy w Neapolu znają adres przy via S. Chiara pod numerem 24. Dolindo Ruotolo przychodzi tu na świat 6 października 1882 r. Jest piątym z jedenaściorga rodzeństwa. W domu panuje skrajna nędza. „Tata nie pozwalał kupić nam zimowych ubrań. Bał się, że nie starczy na żywność” 
– wspomina włoski kapłan w swojej autobiografii zatytułowanej „Dolindo znaczy cierpienie”. „By przeżyć, zrywałem zioła, wygrzebywałem resztki z popiołu: łodygi kopru, rzodkwi, bazylii i robiłem z tego… sałatkę”. Kiedy pod dom podjeżdża dostawca chleba, dzieci wskakują na kosze, by pozbierać okruchy. Biegają boso, bo nie ma na buty. 
Ojca Dolindo wspomina: „Bił nas strasznie, za byle co”. Na zgrzyt klucza w zamku z rodzeństwem uciekają. „Chowałem się do skrzyni pod łóżkiem”. Ale dodaje: „Biedny tata wierzył, że biciem i surowością dobrze nas wychowa. Ale nie żywię do niego złych uczuć. Odprawiam msze za jego duszę”. Dolindo lubi zajmować się młodszą siostrą. „Jej kołyska stała pod obrazem św. Alfonsa z Liguori. Nie wiem czemu, ale patrząc na niego, myślałem o konającym Jezusie”. 
Surowa postawa ojca jednak odbija się na dziecku, zabija jego dziecięcą niewinność. Jako nastolatek Dolindo przechodzi „czas ciemni”, pierwszą Komunię przyjmuje obojętnie. „Byłem małym troglodytą, nie dzieckiem. Nie odczuwałem nic, żadnych mistycznych doświadczeń, żadnego kontaktu z Bogiem. Popadałem w coraz śmielszy grzech. O Jezu, wybacz mi!” – pisze po latach. Ale notuje również: „Myślałem, że Bóg jest też surowy, jak tata. Czemu nikt nie opowiedział mi o Jezusie?”. 
Dolindo jednak jest jakby naznaczony przez Boga, i to już
w 11. miesiącu życia. Odczuwa wtedy silne ukłucia i na grzbiecie dłoni pojawiają się czerwone ślady (znikną na jakiś czas, by pojawić się w wieku dojrzałym). Rodzice alarmują lekarzy. „Przyjechał dr Fabiani, żeby mnie zbadać i wykonać zabieg. (…) Babcia trzymała mnie za rękę. Strasznie płakałem, a mój brat Elio chciał rzucić się na lekarza, żeby przestał”. Dziecko szybko przechodzi kolejną operację, ma guza na policzku. Każdy zabieg jest bolesny, nie ma jeszcze wtedy takich środków przeciwbólowych. Cierpienia fizyczne z okresu niemowlęcego są niczym zapowiedź późniejszych wydarzeń. 
Od urodzenia chłopczyk ma niezwykły dar obcowania z Bogiem. „Choć byłem żywym dzieckiem, lubiłem samotność. Kiedy promienie słońca wpadały do pokoju, czułem, jak wypełniała mnie radość, jakby dotykał mnie Bóg. Nie umiałem jeszcze wtedy się modlić, ale pamiętam, że spływał na mnie wielki pokój”. 
Neapolitańczyk pisze też: „Mama opowiadała mi, że kiedy miałem dwa lub trzy latka, a ona wracała ze mszy, czekałem na nią w drzwiach. Wspinałem się na paluszki, żeby ją ucałować w usta i poczuć Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie”. I dodaje, że kiedy mama robiła poranną kawę – a wstawała codziennie o czwartej – modliła się. Dolindo przybiegał wtedy do kuchni i powtarzał za mamą modlitwę. „Raz wspiąłem się na paluszkach na kolana mamy. Musiałem mieć trzy, cztery latka i oświadczyłem: zostanę księdzem!”.
 
– Dolindo, lampa!


W 1895 r. rodzice Dolinda rozstają się. Ma wtedy 13 lat. „Najboleśniejszy dzień w moim życiu” – pisze. Mama, po konsultacji ze spowiednikiem, zapisuje dwóch najstarszych synów do szkoły dla przyszłych misjonarzy (Scuola Apostolica dei Preti della Missione). „Mój brat cierpiał z tego powodu, a ja przyjąłem to obojętnie. Szybko nastrój ładu, porządek, jaki tam panował, zasiały pokój w moim sercu. Na korytarzu stała figura św. Józefa. Zatrzymywałem się przy nim i wtedy czułem radość i pokój, jak wówczas, kiedy byłem małym chłopcem, w promieniach słońca” – pisze Dolindo.
Przełom w życiu Dolinda nastąpi w czasie modlitwy. „Odmawialiśmy z kolegami Różaniec. Nagle zauważyłem obrazek Matki Bożej oparty o książkę. I mówię: »Jeśli chcesz, bym został kapłanem, zrób coś, daj mi mądrość, bo widzisz, że jestem kretynem«”. I nagle podmuch wiatru z okna podrywa obrazek, tak że wizerunek Maryi ląduje na czole Dolinda. „Poczułem, jakbym się wybudził z uśpienia” – notuje. Neapolitańczyk jednak przeżyje sporo upokorzeń ze strony nauczycieli i trudny czas w szkole misjonarskiej. Między innymi doświadczy surowej kary ze strony spowiednika za to, że w konfesjonale wyznaje za mało grzechów. „Każdą zniewagę oddawałem Jezusowi. Całkowicie oddawałem Mu wszystko” – pisze ks. Dolindo.
Rok 1898 to czas nawrócenia. „Powierzono mi opiekę nad lampką przy tabernakulum. Gasła często z powodu niskiej jakości oleju. Poprosiłem Anioła Stróża, by mnie budził w nocy, kiedy będzie gasła. I o różnych porach czułem, jak jakaś ręka mnie dotyka i szepce: »Dolindo… lampa!«. Zawsze zdążyłem na minutę przed wypaleniem się światła”. 
Po święceniach nowicjatu Dolindo chce wyjechać na misje do Chin. Przełożony jednak odmawia: „Ty zostaniesz męczennikiem serca. Musisz tu czekać”. Proroctwo, które szybko się spełni. W 1902 r. umiera ojciec Dolinda. Przed odejściem powie: „Nie wiem, czemu traktowałem Cię synu najsurowiej. Może Pan pozwalał na to, bo chciał, byś był najlepszym z moich dzieci. Wybacz mi synu, kochałem Cię bardzo”. Młody kleryk zapisuje to w pamiętniku. I notuje uwagi ojca: Dolindo, nigdy nikogo nie osądzaj, nie szemraj przeciw innym, nawet jeśli będą robić ci krzywdę. 
„Tata umierał w poczuciu winy i w cierpieniu z powodu rozpadu naszej rodziny” – komentuje neapolitańczyk. Dolindo jest po śmierci ojca nerwowy i zgorzkniały. „Gdyby nie radykalna nagana przełożonych, nie wiem, co by było” – pisze. „Serce człowieka jest tajemnicą. Często przechodzi kryzysy radykalne. Potrzeba znaleźć wtedy siłę, która je podniesie. Wystarczy jedna rysa, rana na czas nieuleczona, a człowiek staje się jej ofiarą, co niszczy jego duszę, prowadzi ją do śmierci”.
Dolindo potrzebuje dyspensy Watykanu na święcenia. Jest za młody. Na wyczekanej Mszy prymicyjnej nie ma ani ojca, ani mamy Dolinda. Razem z rodzeństwem nie dojechała z powodu wypadku powozu. Wpada do kościoła na samą Komunię. „Teraz to nie ona dała mi poczuć zapach Jezusa, a ja mogłem dać jej Go moimi dłońmi” – notuje Dolindo, nawiązując do scen z wczesnego dzieciństwa.
 
Jezus dyktuje


Przełożeni kierują Dolinda od razu do pracy z młodymi seminarzystami. Trafia najpierw do Lecce, potem do Taranto, gdzie jest kierownikiem duchowym. Jako kapłan prosi coraz częściej Jezusa: ześlij na mnie krzyż. „Nigdy nie czułem się mistykiem. Ale kiedy modląc się, tak siadałem w kaplicy, czułem, jak zanurzam się w Bogu. Cały. Tak, że nie czułem własnego ciała”.
Ks. Ruotolo jest przenoszony z seminarium do seminarium, niemal w całych Włoszech. Wszędzie słyszy od biskupów miejsca: „Zreformował mi ksiądz seminarium, ożywił, dzieją się cuda!”. „Ja tylko oddawałem wszystko Jezusowi” – zapisze ks. Dolindo. Spowiada się u niego coraz więcej ludzi. Ale pewnego dnia pojawia się Serafina G. z Katanii. Kobieta twierdzi, że ma widzenia, przepowiada m.in. obie wojny światowe, czy ustawę o laickości we Francji. Nie wiadomo, czy to z jej intuicji, czy samego ks. Ruotolo, w jego zapiskach znalazła się notatka o „Janie, który przyjdzie z Polski i uratuje Europę przed komunizmem”. Kobieta twierdzi też, że ma wizję Ducha Świętego. Sprawa dostaje się do prasy. Ks. Ruotolo jest przerażony, pyta w modlitwie, czy wizje te są diaboliczne. Serafinę badają lekarze. Stwierdzają dobry stan psychiczny Sycylijki. Ks. Ruotolo, ufając jej przekazom, jest kilkakrotnie wzywany przed Święte Oficjum. W Rzymie przeżywa kolejny kryzys wiary w życiu. Chce nawet rzucić sutannę. Walczy, ale modli się krótko: „Jezu, Ty się tym zajmij”. Ks. Ruotolo twierdzi, że to słowa, jakie w duszy, w ciszy, przed Najświętszym Sakramentem dyktuje mu sam Jezus.

W jaki sposób Chrystus nawiedza tego kapłana – nie wiadomo. Po bolesnych doświadczeniach ze Świętym Oficjum ks. Dolindo nie dzieli się tym z nikim. W jego autobiografii pojawia się nagle taka nota: „Oto słowa dla ludzkości, słowa, które prosił przekazać mi Jezus. Były mi pomocą w każdym cierpieniu”. Ks. Ruotolo nie przypuszcza, że po pół wieku obiegną świat, a w dobie internetu będą linkowane przez setki tysięcy fanów na Facebooku. Brzmią jak przekazana przez św. Faustynę modlitwa: „Jezu, ufam Tobie”. Świadectwa ich – jak piszą internauci – „piorunującego działania” można liczyć już w milionach. Przytoczę je tu w obszernym fragmencie, bez komentarza. Kiedy ks. Ruotolo trafi na ołtarze, zapewne i ta modlitwa zostanie wpisana na listę najważniejszych. (źródło: gosc.pl )

 
obrazek=> Praktyczny kurs modlitwy -autor: Ks. Zbigniew Paweł Maciejewski Czy chcesz wreszcie poznać prosty sposób modlitwy, który zmieni Twoje życie? Książka „Praktyczny kurs modlitwy” wprowadza bez zbędnego gadulstwa w metodę modlitwy zwanej Lectio Divina.
 

Podziel się i udostępnij na:  
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii CZYTELNIA, Kryzys Małżeński, Miłosierdzie Boże, MODLITWY RÓŻNE, PAN JEZUS, Uzdrowienie wewnętrzne i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

194 odpowiedzi na „Jezu, Ty się tym zajmij! – o zaufaniu Bogu

  1. Beata i Jacek pisze:

    Jezu pomóż Jezu ratuj zajmij się nasza ciężka sytuacja prosimy o światło ducha św w rozwiązywaniu tego problemu Jezu ufam tobie i oddaje to wszystko twoja wola niech się stanie mój Jezu

  2. magdalena pisze:

    Jezu Ty się tym zajmij -tak bardzo potrzebuję tej pracy. Obiecuję oddawać dziesięcinę i wspierać ubogich. Amen

  3. Joanna pisze:

    Jezu Ufam Tobie!
    Wysłuchaj mojej prośby, tylko Tobie Ufam i tylko Tobie Wierzę.
    Błagam , żeby człowiek, którego kocham odwzajemnił moje uczucie , żeby wrócił, odezwał się , skontaktował.
    Nie widzę sensu życia bez niego,
    Boże dopomóż, wszystko w Twoich rękach.

  4. dana pisze:

    Jezu, zajmij się moim życiem….wyprostuj moje ścieżki, bo sama nie daję rady.
    I dziękuje Ci za to co dla mnie już zrobiłeś.

  5. Ania pisze:

    Jezu ufam Tobie, proszę Ty się tym zajmij… proszę z całego serca, żeby ta kobieta więcej mnie nie skrzywdziła, proszę by ktoś dostrzegł, jakim jest człowiekiem i ją powstrzymał… proszę o najlepszą dla mnie pracę, niech przyniesie radość mi oraz innym ludziom, pomóż mi Jezu rozwikłać sprawy uczuciowe, tak by nikogo nie skrzywdzić… proszę, zajmij się tym,,,

  6. Jola pisze:

    Jezu najukochańszy błagam o zdrowie dla moich dzieci, rodziców, dla mnie i męża oraz teściowej i Pana Bogdana Koc i moje rodzeństwo. Jezuniu strzeż nas wszystkich aby już nikt nigdy nie skrzywdził nas słowem ani czynem.Jezu ufam Tobie

  7. Krystyna pisze:

    Jezu prosze Cie o spowiedz sw Ani i jej meza , o gleboka wiare i pelne zaufanie Tobie. Niech w ich rodzinie znow zapanuje spokoj, niech prawdziwa milosc pokona trudnosci JEZU TOBIE ODDAJE POD OPIEKE TO MALZENSTWO I ICH RODZINE

  8. Kasia pisze:

    Błagam Kochany Panie Jezu o uzdrowienie z choroby dla Marii, Marceliny i dla Julii. Proszę i Dziękuję Panie Jezu za już otrzymane łaski.

  9. Kasia pisze:

    Kochany Panie Jezu Błagam spraw, aby Mariusz miał pracę na której Mu tak zależy, aby zniknęły bariery przeszkody i abyśmy byli razem i aby Mariusz został moim mężem. Jezu tak bardzo Błagam Pomóż mi. Tak Bardzo Kocham Mariusza. Wiem że Jemu zależy na mnie. Wysłuchaj Proszę Kochany Panie Jezu moich próśb i Pomóż Błagam o to z całego serca i Dziękuję.

  10. Bena03 pisze:

    Panie Jezu, proszę Cię pomóż mi znaleźć idealną pracę, w której będę szczęśliwa.
    Spraw, żeby odezwali się do mnie z Polpharmy i zaprosili na rozmowę kwalifikacyjną.

  11. ANNA pisze:

    PANIE JEZU CHRYSTE TY ZNASZ MOJE PORANIONE SERCE PROSZE ZAJMIJ SIE TYM I MOJA CORECZKA

  12. Ewa pisze:

    Jezu zajmij się moją sprawą, ty znasz
    Panie moją sprawe i moje poranione serce. Dopomóż mi Boże.

  13. Gosia pisze:

    Proszę Cię Jezu o dobrą pracę i pomyślne rozwiązanie moich problemów -Jezu Ty się tym zajmij!!! Proszę Cię nie zostawiaj mnie

  14. Bena03 pisze:

    Panie Jezu, proszę Cię, pomóż mi odzyskać pieniądze. Zrozumiałam swój błąd, obiecuję Ci, że zmienię całkowicie swoje życie.
    Proszę Cię o szansę,
    Proszę Cię o cud.

  15. ania pisze:

    Panie Jezu zajmij się moja sprawą beznadziejną.

  16. Ania pisze:

    Jezu ufam Tobie. Jezu Ty się tym zajmij. Ulecz moją duszę i ciało. Błagam Cię.

  17. ZP pisze:

    Jezu miłosierny, proszę Cię, o zdrowie dla całej rodziny a szczególnie o przemianę dla syna Grzegorza. Proszę Cię o wiarę i spokój. Jezu Ty się tym zajmij. Jezu ufam Tobie. Jezu bądź wola Twoja.

  18. Przemysław pisze:

    Jezu, ufam Tobie, ty sie tym zajmij: prosze Cie o mocna wiare i spokoj, odpedz strachy.Blagam Cie o prace, by mnie jeszcze zatrudniono. Na utrzymaniu rodzina i dom, a bez pracy nie dam rady. JUz Ci dziekuje Jezu, Ty się tym zajmij.
    Dałem ciała na całej linii, byłem slepy i głuchy oraz pyszny. Ulecz mnie, Ty sie tym zajmij. Oddaje Ci moje ciało, myśli,duszę, wszystko co robię i co posiadam. Prosze, uzyj mnie jako swego narzędzia, niech sie dzieje Wola Twoja!! Ratuj Panie Jezu, Ty sie tym zajmij! KOcham Cie Jezu, ufam Ci, Wielbię Cię

  19. ct pisze:

    Jezu, mój Przyjacielu dziękuję Ci, że wziąłeś mnie za rękę i przeprowadziłeś na drugi brzeg tam gdzie jest zdrowie… Dziękuję za szczęśliwie przeżytą chemioterapię, operację i bardzo dobre wyniki… Panie Jezu dziękuję, że jesteś ze mną każdego dnia i troszczysz się o mnie …Jezu zawierzam Ci siebie i moją rodzinę, Ty się tym zajmuj.

  20. Jola pisze:

    Jezu najukochańszy błagam o zdrowie dla moich dzieci Mateuszka Basi i Wiktorka i o codzienną opiekę dla nich Twojej Matuchny Maryii niech ich otacza płaszczem swoim i widzi ich potrzeby błagam również o zdrowie dla mnie i mojego męża oraz Pana Bogdana Koc o zdrowie i siły na każdy dzień

  21. Kasia pisze:

    Jezu, dopomóż mojej rodzinie, mojemu mężowi w znalezieniu dobrej pracy i w zdrowiu. Uchroń od bankructwa. Obdarz moją rodzinę potrezbnymi łaskami. Obdarz nas pokojem, ufnością, miłością i zdrowiem. Jezu, Ufam Tobie! Jezu, Ty się tym zajmij!

  22. Jarek pisze:

    Prosze was o modlitwe mam bol neuropatyczny , rok temu w lewej nodze usunięto mi nerwa , nie chce wam mowic jak zyje

  23. Marta pisze:

    Jezu Ty się tym zajmij- błagam Cię by mój mąż wrócił do nas, by wróciła jego miłość do mnie.Daj mi jeszcze jedną szansę błagam..

  24. małgorzata pisze:

    Jezu zajmij się moim źyciem

  25. Aneta pisze:

    Jezu powierzam Ci Magdę. Ty wiesz, w jaką otchłań spada, proszę wyciągnij ją z tego związku w którym tkwi i pokaż jej jak wiele traci ze swojej młodości i życia. Pokaż jej, że ja kochasz Jezu…..

  26. Aneta pisze:

    Jezu zajmij się małżeństwem moich rodziców. Jeśli taka jest Twoja wola, pokaż im, że są sobie potrzebni i odnów w nich miłość,

  27. MAGDA pisze:

    JEZU KOCHANY ZAJMIJ SIĘ MOIM MAŁŻEŃSTWEM, ABY DOZNAŁO UZDROWIENIA I POTRZEBNYCH ŁASK, ABY NASZE SERCA NA NOWO SCALIŁY SIĘ, ABY PRZETRWAŁY NAJWIĘKSZE BURZE i ZAPANOWAŁA MIŁOŚĆ. JEZU KOCHAM CIĘ Z CAŁEGO SERCA I UFAM TOBIE!

  28. Agnieszka pisze:

    Jezu, powierzam Ci siebie i moją Mamę w jej chorobie. Jezu, Ty się tym zajmij zgodnie z Twoją wolą. Powierzam Ci też mojego Ojca, który stoi przy mojej Mamie z prośbą o siły dla niego w chorobie mojej Mamy. Zajmij się także moim Ojcem. Panie, ufam Tobie. Kocham Cię Jezu.

  29. Bena pisze:

    Jezu, proszę spraw żeby urząd pracy pozytywnie rozpatrzył moją sprawę i żebym dostała zasiłek z ZUS.

  30. Renata pisze:

    Panie Jezu kocham Cię niemiłosiernie.Zrozumiałam po smierci mojej mamy jak dla mnie jesteś ważny,pomogłes mi znieść te trudne chwile,wysłuchujesz mnie.Kiedyś byłam trochę inną osobą.To moja kochana mamusia sprawiła że tak bardzo uwierzyłam.Kocham Cię Panie całym sercem i Matkę twoją Maryję,pomóż proszę mi w małżenstwie w trudnych chwilach.Zamykając oczy mówię: Jezu ty się tym zajmij,Kocham Cię.

  31. Agnieszka pisze:

    Jezu, znasz mnie jak nikt. Znasz pragnienie mojego serca – ześlij mi tę łaskę, o którą Cię proszę jeśli taka jest Twoja wola. Ty się tym zajmij! Dziękuję Ci za tę modlitwę. Mówisz do mnie, kiedy otwieram się na Twój głos i to nie jest przypadek. Uczę się słuchać, co do mnie mówisz i uczę się nie wątpić.

  32. Totus tuus pisze:

    Panie Jezu,
    Nie wiem jaka jest Twoja wola, ale pragnę ja wypełniać.. Dziękuje ci za działanie w moim zyciu i prosze cie o łaskę mądrości na ten trudny dla mnie czas.. Pomóż mi wtedy, kiedy juz sama nie daje rady. Jezu ufam Tobie z całego serca, Ty sie tym zajmij, prosze.

  33. malgorzata pisze:

    roztalam sie z mezem odeszlam od niego mimo ze bardzo go kochalam i kocham nadal znecal sie psychicznie nademna on to ze sie znecal nie rozumial wyrzadzil mi wielka krzywde ale prosze boga by zlaczyl nas lecz czy tak bedzie nie wiem bo moj eks malzonek oznajmil ze pojdzie do kuri by koscielny rozwod dostac czy bog mi omoze by tak sie nie stalo

  34. krystyna pisze:

    BÓG. NAPRAWDĘ ISTNIEJE. TYLKO. MUSISZ. CAŁKIWICIE. ZAUFAĆ BOGU. MUSISZ. MODLIĆ. SIĘ. TAK. DŁUGO.,AŻ POCZUJESZ. OGROMNĄ. MIŁOŚĆ. DO. BOGA

  35. Kasia i Kacperek pisze:

    Juz mi nic nie pozostalo tylko sie modlic. Moj partner zneca sie nademna psychicznie wykradl mi paszport dziecka nie moge uciec nie moge zostac.

  36. wnm pisze:

    Dziękuję 🙂

  37. Kasia pisze:

    Panie, wiem, że jestem osobą grzeszną, niedoskonałą… błagam Cię Panie pomóż mi, wyprostuj me ścieżki, zajmij się moimi problemami bo ja nie mam już siły. Ufam Twemu miłosierdziu Panie, do stóp Twoich padam ja grzeszny, wzywam Twej pomocy, nie opuszczaj mnie proszę…

  38. Piotr pisze:

    Panie Jezu, proszę o odnowienie łaski miłości małżeńskiej i rodzinnej w moim związku, abyśmy się wzajemnie słuchali, przebaczali sobie urazy i winy, prowadź nas w łaskawości swojej, twoimi ścieżkami do siebie. Amen.

  39. Tersa pisze:

    Panie Jezu Chryste wierzę w Twoje milosierdzie, proszę o odpuszczeniu moich grzechów wiarę miłość, spokój serca . Dziękuję bo wiem że wysłuchujesz wszystkie nasz prośby jeśli są zgodne z Twoją Wolą.

  40. Kasia pisze:

    Panie Jezu.Prosze obdarz mnie mocna wiara,abym mogla oddac wszystko w Twoje rece.Prosze o usuniecie moich lekow oraz o zdrowie naszej rodziny.prosze wysluchaj mnie Panie

  41. alicja pisze:

    Jezu mój ukochany
    Proszę Cię dopomóż mi w wyleczeniu mojej piersi. Zamykając oczy mówię Jezu ufam Tobie Ty się tym zajmij .

  42. Agnieszka pisze:

    Panie Jezu, dziś jest święto Chrystusa Króla. Cieszę się bardzo, że za rok planowane jest oddanie Polski Tobie-Królowi. Spraw, by przyjęło to taką formę, jak Ty sobie życzysz. Ja widzę , jak to się wszystko zaczyna układać, Rok Miłosierdzia, wybory, jubileusz chrztu Polski. Jezu, tak pragnę, żeby Polska stała się Twoim królestwem, jak powiedział to Prymas Wyszyński. Twoim i Maryi. I proszę wszystkich o modlitwę w tej intencji, przez rok.Czasy są nipewne, niech nam dobry Bóg pomaga, byśmy byli święci.Amen.

  43. Bena pisze:

    Jezu,
    proszę Cię dopomóż mi, żeby ta sprawa w Anglii pomyślnie dla mnie rozwiązała się ostatecznie i proszę Cię o błogosławieństwo dla moich dzieci i dla mnie.

  44. K pisze:

    Wierzcie Bogu, powierzajcie mu swoje troski,zmartwienia,kłopoty a On na pewno Was wysłucha. Módlcie się, głęboko wierzcie, Jezus jest zawsze przy nas, nie opuszcza nas nigdy, nawet jeśli nam się wydaje, że nas zostawił samych z troskami. Wielu z nas żyje dzięki modlitwie, a to jest cud! Zamykając oczy mówię: Jezu Ufam Tobie Ty się tym zajmij i ufam, wierzę, że Bóg ześle mi nie to czego ja od Niego oczekuję, lecz to co jest według Niego najlepsze dla mnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *