LERMA: Cud powolaniowy – o. Raniero Cantalamessa

Informacja

Reklamy pojawiające się przed materiałami wideo nie są zależne od twórców www.swiatlopana.com i nie jesteśmy w stanie ich wyłączyć.
Reklamy umieszczają Wrzuta.pl, Youtube.com i inne serwisy skąd pobierane są materiały.

LERMA: Cud powolaniowy – o. Raniero Cantalamessa


 
 

Po 23 latach braku powołań zakonnych, klauzurowa wspólnota klarysek w Lermie liczy dziś ponad 200 sióstr. Za sprawą 46-letniej siostry Weroniki Berzosy powstało nowe zgromadzenie, które liczy ponad 200 młodych sióstr w dżinsowych habitach. Matkę Weronikę już teraz niektórzy nazywają współczesną Teresą z Avila

<< Prawdziwy cud dokonuje się na naszych oczach w Hiszpanii rządzonej przez antykościelnego Zapatero. Zjawisko, którego Hiszpania nie widziała od czasów św. Teresy z Avila (XVI wiek), a świat nie widział przynajmniej od czasów bł. Matki Teresy z Kalkuty. Prawdziwe powołaniowe tsunami nawiedziło rejon Burgos, gdzie dziesiątki młodych dziewcząt wstępują do klasztorów w Lerma i La Aguilera. Studiowały wcześniej prawo, ekonomię, fizykę, chemię, architekturę, a nawet pracowały jako modelki. Były zaangażowane w ruchy odnowy Kościoła: neokatechumenat, Communione e Liberazione czy Opus Dei.
Za tym powołaniowym boomem stoi jedna kobieta, która niedawno dzieliła się w Rzymie świadectwem swojego powołania z uczestnikami konferencji poświęconej nowej ewangelizacji. To siostra Weronika Maria, w świecie Maria Berzosa Martines. Ma 46 lat. Niektórzy już uznali ją za „współczesną Teresę z Avila”. María José Berzosa mając lat 18 zdecydowała się przerwać studia medyczne i wstąpić do klasztoru klarysek w Lerma, zakonu kontemplacyjnego o jednej z najbardziej surowych reguł. Była pierwszą nowicjuszką od 23 lat. Przyjęła imię Weronika. Kiedy stała się mistrzynią nowicjatu i przełożoną konwentu, do klasztoru zaczęło zgłaszać się tyle kandydatek, że wkrótce zapełnił się całkiem także klasztor w La Aguilera. Razem 180 sióstr!
Zaczęto mówić o „cudzie z Lermy”. W lutym tego roku klaryski z obu konwentów przekształciły się w instytut życia konsekrowanego o nazwie „Jesu Communio”. Został on zatwierdzony przez papieża Benedykta XVI. 181 byłych klarysek odnowiło swoje śluby już w nowym zgromadzeniu, przyjmując dżinsowe habity. Za wyjątkiem siostry Weroniki żadna z sióstr nie przekroczyła czterdziestki. Pochodzą głównie z miast, na ogół z klasy średniej, niektóre przerwały studia. Siostra Weronika opisała swoją drogę w książce „Chodź i zobacz”. Pisze m.in. że „bycie chrześcijanką to najlepsze, co się jej przydarzyło”. Podkreśla, że chrześcijanie to wolni ludzie, którzy idą w stronę Boga. „Pasjonuje mnie życie wśród chrześcijan, bo widzę w nich boskie możliwości, których człowiek bez Boga nie ma”.>>
Gość Niedzielny
 
 
Książki o rozeznawaniu powołania:

=> Pójść drogą błogosławieństwa – Ks. Marek Dziewiecki
=> Powołanie i projekt życia -Xosé Manuel Domínguez Prieto
=> Bóg dzisiejszej młodzieży -Amedeo Cencini
=> Światło na mojej ścieżce. Słowo Boże a droga powołania -Amedeo Cencini
=> Historie powołań biblijnych -Ks. Piotr Ślęczka
=> Tamtej nocy, tamtego dnia powiedziałem Bogu…
=> Bóg powołuje, ja wybieram -Amedeo Cencini
=> I zostałem księdzem… -Alexis Wiehe

=> Sens życia. Moje powołanie nomady. Autobiografia – Alessandro Pronzato

Podziel się i udostępnij na:  
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii o. Cantalamessa Raniero, Powołanie, rozeznawanie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *