Lectio divina – ”Uzdrowienie niewidomego od urodzenia” – IV niedziela Wielkiego Postu

Informacja

Reklamy pojawiające się przed materiałami wideo nie są zależne od twórców www.swiatlopana.com i nie jesteśmy w stanie ich wyłączyć.
Reklamy umieszczają Wrzuta.pl, Youtube.com i inne serwisy skąd pobierane są materiały.

 

Uzdrowienie niewidomego od urodzenia (J 9, – 41)

Jezus przechodząc ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: „Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?”
Jezus odpowiedział: „Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Potrzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata”. To powiedziawszy splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: „Idź, obmyj się w sadzawce Siloe” – co się tłumaczy: Posłany.
On więc odszedł, i obmył się i wrócił widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: „Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?” Jedni twierdzili: „Tak, to jest ten”, a inni przeczyli: „Nie, jest tylko do tamtego podobny”. On zaś mówił: „To ja jestem”. Mówili więc do niego: „Jakżeż oczy ci się otwarły?” On odpowiedział: „Człowiek zwany Jezusem uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: «Idź do sadzawki Siloe i obmyj się». Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem”. Rzekli do niego: „Gdzież On jest?” On odrzekł „Nie wiem”.
Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A dnia tego, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat.
I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: „Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę”.
Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: „Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: „Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?”
I powstało wśród nich rozdwojenie. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: „A ty co o Nim myślisz w związku z tym, że ci otworzył oczy?” Odpowiedział: „To jest prorok”.
Jednakże Żydzi nie wierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, tak że aż przywołali rodziców tego, który przejrzał, i wypytywali się ich w słowach: „Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomym urodził? W jaki to sposób teraz widzi?”
Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: „Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomym. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi, nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, niech mówi za siebie”. Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wykluczony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: „Ma swoje lata, jego samego zapytajcie”.
Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: „Daj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem”. Na to odpowiedział: „Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę”. Rzekli więc do niego: „Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?” Odpowiedział im: „Już wam powiedziałem, a wyście mnie nie wysłuchali. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać jego uczniami?” Wówczas go zelżyli i rzekli: „Bądź ty sobie Jego uczniem, my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś nie wiemy, skąd pochodzi”. Na to odpowiedział im ów człowiek: „W tym wszystkim to jest dziwne, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg grzeszników nie wysłuchuje, natomiast wysłuchuje Bóg każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić”. Na to dali mu taką odpowiedź: „Cały urodziłeś się w grzechach, a śmiesz nas pouczać?” I precz go wyrzucili.
Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go rzekł do niego: „Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?” On odpowiedział: „A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?” Rzekł do niego Jezus: „Jest Nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie”. On zaś odpowiedział: „Wierzę, Panie!” i oddał Mu pokłon.
Jezus rzekł: „Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, aby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi”.
Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: „Czyż i my jesteśmy niewidomi?” Jezus powiedział do nich: „Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie:
«Widzimy», grzech wasz trwa nadal”.

 
=> Lectio divina – wyjaśnienia
 

IV niedziela Wielkiego Postu „A” – Uzdrowienie niewidomego od urodzenia (J 9, – 41)


 

Niewidomy zaczyna widzieć, widzący okazują się ślepymi. A ty? Jesteś widzący czy ślepy? Ważne znaleźć odpowiedź na to pytanie, bo albo będziesz usprawiedliwiony albo pozostaniesz w swoich grzechach, albo zobaczysz Jezusa jako „osobistego” Zbawiciela albo będzie On tylko Kimś wyjątkowym, niezwykłym i tyle. Zapraszamy do wspólnej medytacji – ks. Józef Maciąg, ks. Maciej Warowny i ks. Robert Muszyński

 

obrazek => TRWAĆ W JEZUSIE. REKOLEKCJE ZE ŚW. JANEM – Ks. Krzysztof Wons SDS -Kim jest Jezus? Pytanie to jakby „przewija się”, jak nić pajęcza przez całą Ewangelię św. Jana, łącząc się ściśle z pytaniem o samego ucznia św. Jana – umiłowanego ucznia Jezusa, autora Ewangelii, jego relację z Mistrzem i Przyjacielem.…>> zobacz więcej
obrazek => CHCEMY UJRZEĆ JEZUSA. LECTIO DIVINA DO FRAGMENTÓW EWANGELII ŚW. MARKA I JANA -O. Innocenzo Gargano OSB Cam -Ojciec Innocenzo Gargano, posługując się praktyką modlitewnego czytania Pisma Świętego lectio divina, prowadzi nas przez wybrane fragmenty Ewangelii św. Marka i św. Jana……>> zobacz więcej
obrazek => UMIŁOWANY. REKOLEKCJE Z UMIŁOWANYM UCZNIEM – Ks. Krzysztof Wons SDS -Kolejne zaproszenie ks. Krzysztofa Wonsa SDS do przeżycia rekolekcji w dynamice lectio divina, tym razem umiłowanym uczniem Jezusa.Autor prowokuje do wzbudzenia w sobie pokory, aby docierać do Jezusa przez młodszego ucznia, który jest bliżej Niego i zna mowę Jego serca. Przekonuje, że być wybranym i umiłowanym jest absolutnym darem Jezusa..…>> zobacz więcej
obrazek => Tęsknota za Ojcem. Lectio divina do Ojcze nasz (Mt 6,9-13) -Ks. Krzysztof Wons SDS – Zaproponowany przez autora komentarz do Modlitwy Pańskiej otwiera na Bożą miłość i Boże przebaczenie. „Ojcze nasz” to modlitwa wielu tęsknot: tęsknoty Ojca za dziećmi, dzieci za bliskością Ojca, tęsknoty w stanie grzechu i podczas ciemnej nocy wiary. Jak wołać „Ojcze”, gdy nie miało się ojca? Czy Ojciec „wodzi nas na pokuszenie”? Który grzech rani Ojca najbardziej?.…
obrazek => Modlitwa Ewangelią na każdy dzień T. 2 Wielki Post i Wielkanoc -Ks. Krzysztof Wons SDS – Modlitwa Ewangelią na każdy dzień to seria czterech książek zawierających wprowadzenia do codziennej liturgii, ale też może być użyteczna poza nią, poza liturgią i kościołem, po prostu, w domu, w którym w chwili ciszy, w ciągu zaledwie 10 minut, w oderwaniu się od sprzątania go, gotowania obiadu czy „ślęczenia” przy komputerze, albo – co gorsza – „nic nie robienia”, z jej pomocą można wyciszyć się i trochę podumać o życiu, o potrzebie Boga, o tym, co dobre…, a może swoje codzienne sprawy polecić Bogu w krótkiej modlitwie…, z jej pomocą…Jej autorem jest ksiądz, Krzysztof Wons, znany i ceniony rekolekcjonista, spowiednik. Warto z niej skorzystać, naprawdę warto…
obrazek => Poznawanie siebie w świetle Słowa Bożego -Ks. Krzysztof Wons SDS – Istnieje takie źródło poznawania siebie, które wykorzystując ludzkie zdolności, umożliwia nam dotarcie do najgłębszego obrazu siebie. Jest to boska droga poznania. Jest to poznanie siebie „oczami” Boga, przez Słowo Boga. Bóg zostawił nam Pismo Święte nie tylko po to, aby objawić siebie, ale także, aby objawić nam nas samych – to, kim jesteśmy w Jego oczach.
Przez modlitwę Słowem Bożym wracamy do źródeł swojego rzeczywistego piękna, do najczystszego obrazu swojego „ja”. W „twarzy” Boga odkrywamy naszą twarz. Ważne jest, aby na tej drodze nie zabrakło nam towarzysza – kierownika duchowego…..
Podziel się i udostępnij na:  
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Lectio divina i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zgodnie z polityką prywatności - wypełnione dane będą przechowywane u nas na serwerze w systemie WordPress.